Reklama

sobota, 9 czerwca 2012

Wiatr i marzenia

Chłopiec wyszedł przed dom i spojrzał w niebo. To co ujrzał było co najmniej dziwne. Chmury. To one były dziwne.

Pomyślisz pewnie, chmury jak chmury, cóż może być w nich dziwnego?

Ale te chmury były inne. Ciągnęły się od wschodu po zachód. Oczywiście samo to dziwne w najmniejszym stopniu nie jest i wiem o tym doskonale. 

Jednak te chmury układały się  w rzędy. Wyglądały jakby je ktoś po prostu zaorał. Równe wałki a między nimi równe odstępy. Proste niby strzała. Zastanawiające.

Całe, calutkie niebo wyglądało dziwnie.

- Ojcze. Jak to możliwe? Co stało się z chmurami? - zakrzyknął.

- Synu mój. Nie cieszysz się? Wprowadziłem w nich porządek. Poukładałem je równo, aby ludziom było przyjemnie, gdy na nie popatrzą. Na ziemi panuje straszny chaos. Ciągła gonitwa, bałagan, stres. Chciałem aby chociaż niebo dawało im wytchnienie swoim poukładanym spokojem. 

Chłopiec stał oniemiały, wpatrując swe lazurowe oczy w swego ojca - Wiatr.

- Ojcze! Ale po co? Dlaczego? Jaki to ma sens?

- No jak to? Nie rozumiesz tego synu? - wykrzyknął wzburzony ojciec Wiatr.  - Zrobiłem porządek, ład. Wprowadziłem harmonię, aby ludziom dać spokój, ukojenie! A Tobie mój synu się nie podoba??

Chłopiec popatrzył w oczy ojca i rzekł:

- Ojcze mój! Właśnie to wszytko im odebrałeś! Nie zastanawiałeś się nigdy po co ludzie patrzą w niebo? Oni patrzą na niebo na chmury właśnie po to aby odpocząć. Wyobrażają sobie: ta chmura to smok a tamta, czyż tamta nie jest podobna do dziadka? Ma taki sam orli nos. A o, tam? Czyż to nie jest stado baranków. Jakie to wszystko piękne. Magiczne. Tak właśnie myślą ludzie patrząc w niebo. Z chmur czytają też pogodę, ale czy z takich chmur jak te tutaj da się ją przewidzieć Ojcze? Właśnie takie rzeczy robią ludzie patrząc w niebo. Marzą. Rozwijają swoją wyobraźnię. Wspominają. Uczą się. Ojcze mój! Jakie widzisz teraz w chmurach marzenia? Jakie kształty? Jakie bajki? Nie ma ich! Zniknęły...

Zasmucił się bardzo ojciec Wiatr. Poczochrał w skupieniu i tak już zwichrzoną czuprynę syna. Uśmiechnął się pod nosem i szepnął do syna:

- Berek! Kto więcej rozgoni chmur i zbuduje marzeń dla ludzi ten wygrywa...

I pognał Wiatr z synem Zefirem burzyć chmury i ich poukładany porządek. Wiatr tworzył wspomnienia a Zefir marzenia. Patrzyłeś ostatnio w niebo? Kto wygrywa? 

zdjęcie mojego autorstwa ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz