Reklama

wtorek, 20 grudnia 2011

Rozmowa z sercem

Widziałeś? Tam w pobliżu?
No przyjrzyj się dobrze! Tam przecież jest.
No nie mów mi nawet, że jej nie widzisz. Przecież widać ją na kilometr....
No jak to nie widać? Widać, widać. Nie można jej z niczym pomylić. Taka przyciągająca, elektryzująca.
No jak nie elektryzująca? Nie czujesz tego mrowienia na karku jak się pojawia?
Hi hi. No tak. I to dziwne uczucie tutaj, w brzuchu.
Tak, to też jest przez nią.
I zobacz jak ludzie się inaczej od razu zachowują.
No inaczej, zobacz, przecież to jest niezaprzeczalne.

Zobacz jakie mają oczy. Tego się przecież nie da z niczym pomylić. Przecież ona uzależnia, to dlatego mają takie oczy. Takie błogie, takie roześmiane... hmy szczęśliwe oczy to są.
Nie! To uzależnienie nie jest złe i nie mów mi, że gadam jak każda uzależniona osoba.
To wciąga owszem ale to mi nie szkodzi. No jak to szkodzi, kiedy Ci mówię, że nie szkodzi.
Tak. Czemu mnie znów nie słuchasz. Dziwnie nerwowo bijesz.
Nie to bicie Ci nie zaszkodzi.
No przecież mówię, że nie zaszkodzi.
Tak moje serce, ja Ci mówię już od dawna. To co czujesz to jest miłość.
Tak, dokładnie. To jest M I Ł O Ś Ć.
Ona nie szkodzi.
No nie bój się jej.
No i co z tego, że szybciej bijesz?
To dobrze, bo oznacza, że ona jest prawdziwa.
Tak moje serce. Dokładnie. Ten lekki niepokój to też jest jej objaw.
Tak i to pragnienie bycia z tym kimś również jest jej objawem.
Tak, tak, to że "podskakujesz" na dźwięk jego głosu to też ten objaw.
I na jego widok też, tak ten niby ból to też jest miłość. Nie wiem czego się wtedy boisz?
A pamiętasz reakcję jak podchodził? Jak pierwszy raz się pojawił?
Broniłeś się moje serce...
 No nie mów, że nie pamiętasz moje serce...
Tak to prawda, zaskoczyło cię to i mnie też.
To zaciekawienie, to wtedy się zaczęło przecież.
To wtedy zaczęła się miłość moje serce...
Miłość


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz