Reklama

wtorek, 25 października 2011

Pomódl się za nas


To co znajduje się poniżej nie jest wierszem, jest prośbą i modlitwą. Wbrew nazwie bloga nie jest też bajką. Pisząc to czułam te słowa. Pewnie nie uwierzycie... najpierw poczułam je... Pięcioro. Pielęgniarka, pielęgniarz, mężczyzna w średnim wieku i dwoje dzieci... Szpital psychiatryczny w Oleśnie... Jest ich tam setki... Zabici przez Niemców pacjenci i opiekunowie... Pewnie to tylko sugestia... Moje serce czuło smutek i ból. Moje dłonie postanowiły napisać modlitwę... Na szybko... bez polskich znaków. Bez przecinków i kropek. Wybaczcie. Surowa forma surowego tekstu.


Pomodl sie za mnie bo chce juz odejsc

jestem w tym swiecie zbyt dlugo
me cialo juz dawno spróchniało
a ja... ja nie mogę odejsc
me ciało zabito brutalnie
trucizna w mych zylach popłynęła
me ciało krzyczało wiło się w bólu
skonało w cięzkiej agonii
me ciało zabili oni!
oni robili eksperymenty...
bo czy to moja wina ze bylo niezdrowe?
ze uznano - psychicznie chora?
Czy moja jest wina ze oni
zabic kazali nas wszystkich?
pomodl sie za mnie! prosze
pomoz mi odejsc do swiatla...
takich jak ja jest wielu
wielu z nas zabili oni
nikt nam nie pomogl
nikt pomoc nie umial
bylismy zamknieci
i oni przyszli
tak wielu nas
kobiety, dzieci, mezczyzni
pokaz nam swiatlo
pokaz nam droge
pomodl sie za nas
tak bardzo zimno...
tak bardzo jest nam zimno
tak wielu nas zabili...
kobiet i dzieci
mezczyzn
opiekunow: pielęgniarek
pielęgniarzy, lekarzy
tak wielu
czujesz jak płaczę
jak boli mnie serce
tak bardzo mi zimno
tak tesknie
pomodl sie za nas
Bog o nas nie zapomnial
on czuwa
on dal nam Ciebie
do Ciebie przyszlismy
pomoz nam isc do swiatla
pomoz nam przejsc przez prog
tak bardzo boli!!
pomodl sie za nas
pomodl sie:
"Panie Ty który jestes choc wielu w Ciebie wątpi
Panie Ty któryś jest miłością, sercem i dobrocią
Oni tutaj do Ciebie oczy podnoszą i proszą
O drogę do Ciebie o pokazanie światła
Panie, Ty któryś jest wiecznoscią
Dawco życia przedwieczny
Otwórz swe ramiona dla dzieci swoich
Otwórz je i przygarnij swie spłakane
zbolałe dzieci, daj im ukojenie
daj miłość i pozwól wrócić do domu
Daj im Panie siłę zrozumienia
że ta śmierć ich już nie boli
że to co było minęło
Panie, Ty któryś w mądrości swej wielkiej
Tak wielką nam miłość przekazał
Pozwól nam być tą miłością swoją i pozwól
Byśmy im pokazali światło Twoje
by drogę swą dalszą dostrzec mogli w bólu tak długiego umierania
By pójść mogli do przodu, by ten ból już bólem być dla nich przestał.
Panie. Miłości. Wszechwieczny Boże.
Dziękuje i proszę. Przyjmij do siebie te zbolałe dusze.
Niech się stanie. Amen."

Módl się za nami dobry człowieku
spraw byśmy pójść mogli dalej...
Módl się...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz