Reklama

piątek, 9 września 2011

Taka sobie bajeczka o wróżce

Była sobie raz wróżka. Dodam, że była to wróżka zwąca siebie samą białą wróżką. Co prawda jest to kolor jak każdy inny, niemniej jedna tutaj ma niezwykle istotne znaczenie. A sama wróżka była z tej nazwy bardzo dumna. Trzeba po cichu przyznać, że rzeczywiście nazwa bardzo się naszej wróżce udała. Po cichu, gdyż jak przekonamy się dalej, dużo lepiej jest naszej wróżki nie irytować.

Otóż owa biała wróżka, chociaż niezwykle młoda, to w swym dziele była już bardzo biegła i wykazywała długoletnie doświadczenie. Biegła była w astrologii, psychotronice, numerologii, tarocie oraz kartach anielskich.  Poza tym była osobą, która nie znosiła szarlatanerii. Swych klientów
ostrzegała, że każdy kto nie pobiera opłaty w kosztownościach za swe usługi, ani chybi jest złym człowiekiem. Widzę przestrach na waszych obliczach, kochani  więc wyjaśnię. Owa wróżka, zresztą biała, oznajmiła wszem i wobec, podpierając się swą wiedzą i doświadczeniem, iż każdy nie pobierający opłaty w złocie jest (nie przestraszcie się proszę) WAMPIREM ENERGETYCZNYM!

Wiem. To okropne. Jednak wiedzieć musicie, że wróżka, zresztą biała, co jak mówiłam nie jest bez znaczenia, ogłosiła też w jaki sposób ich okrutne działanie się ujawniają. Ano, gdy korzystamy z ich usług to płacimy energią, gdyż magia tarota - czarna magia wg naszej wróżki, zresztą białej, zawsze wymaga rekompensaty.Kategorycznie orzekła także, że w jej krainie profesjonaliści MUSZĄ pobierać opłaty bo w jej świecie magicznym nie ma nic za darmo. Klientów też uprzedziła, że za korzystanie ze złych usług złych, czarnych wróżek, gdzie kolor czarny jest nie bez znaczenia, karą będzie ból głowy, potworny pech, niepowodzenia i wiele innych, równie potwornych plag. Dodatkowo w swej łaskawości udzieliła pouczenia, że korzystając z darmowych wróżb, na zawsze energetycznie zwiążą się z tymi złymi wróżkami, które nie oczekują zapłaty w kosztownościach. Wróżki te wyssą energię z biednych nieboraczków do cna i sprawią, że będzie ich bolała głowa, nękał potworny pech, niepowodzenia i masa plag wszelakich.

Wróżka owa tak bardzo panoszyła się ze swoimi poglądami i tak była w nich nieugięta, że inne wróżki, czarne, gdzie kolor oczywiście nie jest bez znaczenia, postanowiły ową białą koleżankę zapytać, czemu ma tak straszliwie drakońskie poglądy.

Wróżka nasza, biała zresztą, wiła się i skręcała aby tylko sekretu swego nie ujawnić, wykręcała się, kluczyła i na różne sposoby tajemnic swych upilnować chciała. Czarne wróżki zaś wiły się i skręcały, w skrytości ze śmiechu nie mogąc wytrzymać, aby tylko z owej białej wróżki prawdę o jej poglądach wyciągnąć. Czegóż nie robiły i czegóż nie mówiły. Pytały po wielokroć, ach wróżko, czemu tak okrutnie nas oceniasz, czemuż tak źle ludziom o nas mówisz. Wszak my nie zgorsze, my też swój talent mamy, ludziom pomagamy, nam zwykłe dziękuję wystarczy, modlitwa cicha, uśmiech, świadomość, żeśmy pomogły. Czemu tak okrutnie o nas mówisz, czemu ludziom biednym odmawiasz naszej pomocy strasząc, że tylko w złocie godzi się zapłata? Czemu ludziom tak potężne sumy płacić każesz za swe usługi? Siostro przecież my siostry Twoje, my równie we wróżbach biegłe jak Ty jesteśmy... Czemuś taka okrutna dla nas?

Na takie słowa wróżka, biała zresztą jak już powiedzieliśmy oburzyła się bardzo. Jak to Wy mi równe? Wy? Jak śmiecie? Że ceny mych usług zbyt wielkie? Jak śmiecie!! Ja najlepszą w królestwie szkołę magiczną skończyłam. Ja za nią wielką górę złota zapłacić zmuszona byłam! Ja poniosłam koszty okrutne a Wy? Wy domorosłe wróżki do pięt mi nie dorastacie! Ja poniosłam koszty i lat wiele nauki pobierałam z wielu dziedzin! Ja mam dyplom! Jam wykształcona! Czyż nie mam prawa teraz sobie odebrać od ludzi tego co za nauki wydać musiałam? Przecież ja jestem profesjonalistką! Mnie! Mnie ludzie chwalą za fachowość, za informacji przekazanych mnóstwo! A cóż Wy wiejskie czarownice możecie? Wy tylko ludzi z energii okradacie opłat nijakich nie pobierając. I to nie prawda, że mi klientów odbieracie, bo Wy nikim jesteście przy mnie!. Ja mam szkoły. Jam profesjonalistka...

I tak krzyczała wróżka publicznie, nie bacząc na to kto słucha a kto nie słucha.
Nie spostrzegła też w zaciętości  swojej iż świadków owej tyrady było dużo więcej niż tylko wróżki, czarnymi zwane. A gapiów i świadków co nie miara było. Plac cały zgromadzonej gawiedzi słuchał uważnie i na usta wziął to co z ust samej wielkiej białej wróżki na nich spłynęło. I poznał się lud i zła fama poszła w świat... I prawda o wróżce pod strzechy chat i pod miedziane blachy pałaców trafiła...
Że wróżka zazdrosna była, że odbić sobie wydatki chciała, ze z chytrości jeno ceny kosmiczne a złe słowo o innych wróżkach mówiła...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz