Reklama

piątek, 11 marca 2011

Bajka o dziewczynce co była generałem

Była sobie Dziewczynka. Z pozoru wszystko z nią było ok. Potrafiła być miła. Potrafiła być wesoła. Potrafiła być nawet duszą towarzystwa. Oczywiście gdy jej się chciało.
Dziewczynka ta była w dzieciństwie bardzo nieśmiała. Potem oczywiście z tego wyrosła. Potem stała się małym generałem.
Dziewczynka ta lubiła by ludzie jej słuchali, by ludzie za nią szli. By ludzie z nią byli.
Dziewczynka jednocześnie bardzo się dziwiła, że ludzie owszem byli, jednak krótko i z czasem coraz mniej intensywnie.

A przecież Dziewczynka miała dla nich serce na dłoni. Doradzała im. Mówiła co robią źle. Mówiła co koniecznie ale to koniecznie zmienić powinni aby było super. Dziewczynka ta potrafiła używać różnych sztuczek i miała pełną świadomość, że jest to jej głęboka mądrość wynikająca z jej doświadczeń i przeżyć. Oczywiście, tego co robiła aby ich przekonać sztuczkami nie nazywała. Przecież Dziewczynka chciała dla ludzi dobrze a więc nie mogły to być sztuczki!

Dziewczynka dorastała, ale wciąż nie była dorosła. W sumie nie wiedziała wiele o życiu ale o tym przekonała się dopiero po latach. Dziewczynce przyśnił się sen. To nie był zwykły sen.
Mianowicie w tym śnie niezwykłym przyśnił się dziewczynce przyjaciel. Działo się to w małym miasteczku, w pobliżu którego Dziewczynka mieszkała. Spacerowała z Przyjacielem tym miasteczkiem i postanowiła mu pokazać pewne miejsce. Przeszła ulicą i weszła do budynku, cały czas czując obecność Przyjaciela tuż za sobą...
Weszła odwróciła się, chcąc coś powiedzieć i stwierdziła, że Przyjaciela za nią nie ma... Widziała wielu Mężczyzn wchodzących do budynku - znała ich z widzenia. Ze szkoły. Ale mimo to nie zatrzymała się, tylko postanowiła wyjść na zewnątrz aby sprawdzić co zatrzymało jej Przyjaciela.
Dziewczynka zobaczyła swojego Przyjaciela opartego o okienko kasy, jaka się tam znajdowała. Podeszła do niego zadziwiona i zapytała czemu za nią nie wszedł. Przyjaciel uśmiechnął się i powiedział z uśmiechem, że po prostu nie chce tam wchodzić. Dopiero wtedy Dziewczynka popatrzyła na niego zdziwiona i pomyślała, że istotnie ona chciała mu to pokazać, ale czy on to chciał zobaczyć?
Kobieta roześmiała się i powiedziała, że skoro nie chce tam wchodzić to rzeczywiście nie będą tego robić. Kobieta pomyślała też, że aby ludzi przy sobie zatrzymać, aby ludzie chcieli z nią być, to nie ona ich powinna zmienić ale sama siebie do nich dopasować - nie po to aby ona chciała z nimi być i aby oni jej pasowali ale po to aby to oni być chcieli z nią i cieszyli się z jej towarzystwa. Jednak nic na siłę ale tylko w zgodzie dla siebie.
Kobieta pomyślała "Gdy chcesz zmienić świat zacznij od siebie, bo tylko siebie możesz zmienić na bazie swej własnej decyzji i w zgodzie ze sobą"
Kobieta i jej przyjaciel śmiejąc się radośnie poszli dalej ciesząc się sobą i swoja obecnością, wystawiając twarze do słońca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz